Wizyta duszpasterska, którą nazywa się popularnie kolędą, nie jest tylko zwyczajem czy tradycją. Zgodnie z prawem kościelnym kapłan ma obowiązek poznawać i odwiedzać rodziny należące do wspólnoty parafialnej. Szczegółowo objaśnia to 529 kanon Kodeksu prawa kanonicznego: „Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś niedomagają – roztropnie ich korygując. Gorącą miłością wspierać chorych, zwłaszcza bliskich śmierci, wzmacniając ich troskliwie sakramentami i polecając ich dusze Bogu. Szczególną troską otaczać biednych, cierpiących, samotnych, wygnańców oraz przeżywających szczególne trudności. Starać się wreszcie o to, by małżonkowie i rodzice otrzymali pomoc do wypełniania własnych obowiązków oraz popierać wzrost życia chrześcijańskiego w rodzinach”.
Wizyta duszpasterska jest jednym z elementów pełnienia misji apostolskiej.
JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ?
- Wypada wyjść po księdza lub poprosić sąsiada o przyprowadzenie go do naszego domu.
- Należy wyłączyć telewizor i radio.
- Na chrześcijańskie pozdrowienie: „Niech będzie pochwalony
Jezus Chrystus…”, odpowiadamy: „… na wieki wieków. Amen”.
- Przedmioty religijne, które chcemy poświęcić, kładziemy na stołe/ławie.
- Wszyscy bierzemy udział we wspólnej modlitwie. Gdy ksiądz kropi nas wodą święconą, czynimy znak krzyża.
- Bardzo ważną rzeczą w trakcie kolędy jest szczerość w rozmowie z kapłanem.
- Jeśli chcemy zaproponować poczęstunek, czynimy to na początku kolędy.
- stół nakryty białym obrusem,
- krucyfiks i dwie zapalone świece,
- woda święcona i kropidło (w przypadku braku wody święconej należy wlać zwykłą wodę i na początku kolędy poprosić księdza o jej poświęcenie),
- zeszyty do religii dzieci i młodzieży,
- wykonany kredą na drzwiach domu lub mieszkania napis: K+M+B 2026. Brak możliwości złożenia ofiary na potrzeby Kościoła nie może być w żadnym wypadku powodem nieprzyjęcia księdza po kolędzie.





