Moi Drodzy Parafianie! Dziewięć lat temu po raz pierwszy zwróciłem się do Was słowami: „Moi Drodzy Parafianie”. Pamiętam dobrze tamten dzień. Było we mnie wiele wzruszenia, niepewności, ale przede wszystkim wielka ufność w Bożą Opatrzność. Powiedziałem wtedy, że nie wierzę w przypadki, bo one są tylko w matematyce, a naszym życiem kieruje Bóg. Dziś, po dziewięciu latach wspólnej drogi, mogę to powtórzyć z jeszcze większym przekonaniem.
Kiedy przychodziłem do Was jako nowy proboszcz, prosiłem: „Nie zostawiajcie mnie tu samego”. Prosiłem o modlitwę, o współpracę, o życzliwość i wspólne budowanie parafii. Dzisiaj chcę z całego serca powiedzieć: nie zostawiliście mnie samego.
Byliście przy mnie przez te wszystkie lata. W chwilach radości i sukcesów, ale także wtedy, gdy pojawiały się trudności, zmęczenie czy troski. Wspólnie przeżywaliśmy święta i jubileusze, misje parafialne, odpusty, procesje, rekolekcje i zwyczajną codzienność. Wspólnie modliliśmy się, pracowaliśmy i marzyliśmy o tym, by nasza parafia była prawdziwą rodziną rodzin.
Dziękuję za każdą modlitwę, za każde dobre słowo, za życzliwy uśmiech i za cierpliwość wobec moich ludzkich słabości. Dziękuję wszystkim wspólnotom parafialnym, radzie parafialnej, katechetom, organistom, kościelnym, ministrantom, lektorom, nadzwyczajnym szafarzom, członkom Żywego Różańca, grupom modlitewnym, wolontariuszom oraz wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób tworzyli życie tej wspólnoty.
Szczególne podziękowanie kieruję do dzieci i młodzieży. Już na początku mojej posługi mówiłem, że bardzo zależy mi na duszpasterstwie młodego pokolenia i dalszym rozwoju Oratorium. Cieszę się, że przez te lata mogliśmy wspólnie tworzyć przestrzeń, w której młodzi ludzie spotykali Boga, rozwijali swoje talenty i budowali przyjaźnie.
Dziękuję także wszystkim dobrodziejom parafii. Gdy obejmowałem urząd proboszcza, mówiłem o potrzebie upiększania naszej świątyni. Wiele udało się zrobić. Każda wykonana inwestycja, każdy odnowiony element kościoła czy otoczenia parafii jest owocem naszej wspólnej troski i odpowiedzialności za dom Boży. To nie są tylko mury i wyposażenie. To znak wiary ludzi, którzy kochają swoją parafię.
Dziękuję wszystkim wychowawcom i wolontariuszom za czasów mojej posługi w Oratorium za wiele wspólnych, pięknych inicjatyw dla dzieci z naszej parafii i dzielnicy.
Dziękuję serdecznie samorządowi lokalnemu /p. Marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu i radnym Sejmiku, p. Prezydentowi Pawłowi Gulewskiemu, byłemu prezydentowi Michałowi Zaleskiemu, p. Łukaszowi Walkuszowi Przewodniczącemu Rady Miasta i radnym miejskim za aktywną współpracę i radę-a to wszystko dla mieszkańców Bydgoskiego Przedmieścia.
Przez te dziewięć lat starałem się służyć Wam przy ołtarzu, ambonie i w konfesjonale. Towarzyszyć Wam przy chrztach Waszych dzieci, błogosławić małżeństwa, modlić się przy łóżkach chorych, odprowadzać do wieczności Waszych bliskich. Tak jak obiecałem pierwszego dnia, starałem się być z Wami we wszystkich najważniejszych momentach życia.
Nie wiem, na ile sprostałem zadaniu, które zostało mi powierzone. Wiem jednak jedno – starałem się kochać tę parafię i jej mieszkańców. Starałem się być Waszym kapłanem i pasterzem.
Dzisiaj kończy się moja kadencja proboszcza, ale nie kończy się wdzięczność, którą noszę w sercu. Zabieram ze sobą niezliczoną ilość wspomnień, twarzy, rozmów, modlitw i wydarzeń. Zabieram ze sobą część Rybaków, która na zawsze pozostanie w moim sercu.
Na początku mojej posługi przywoływałem słowa Psalmu: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu, a On sam będzie działał”. Te słowa prowadziły mnie przez całe kapłańskie życie. Dzisiaj, stojąc przed Wami po dziewięciu latach, mogę zaświadczyć, że Bóg rzeczywiście działa. Działał w tej parafii, działał w naszych sercach i prowadził nas drogami, których często sami nie rozumieliśmy.
Proszę Was o jedno – tak jak przed dziewięciu laty prosiłem o modlitwę, tak proszę o nią również dzisiaj. Pamiętajcie o mnie przed Bogiem. A ja obiecuję pamiętać o Was, gdziekolwiek Opatrzność mnie pośle.
Na zakończenie chcę jeszcze raz powtórzyć słowa, które uczyniłem mottem swojej posługi: „Kiedy kapłan rozmawia z ludźmi, zawsze staje po stronie Boga. Kiedy kapłan rozmawia z Bogiem, zawsze staje po stronie ludzi”.
Jeżeli przez te dziewięć lat udało mi się choć trochę realizować tę zasadę, to za to niech będzie chwała Bogu.
Dziękuję Wam za wspólną drogę. Dziękuję za dziewięć pięknych lat na toruńskich Rybakach.
Niech dobry Bóg Wam błogosławi, niech św. Michał Archanioł i bł. ks. Bronisław Markiewicz wypraszają potrzebne łaski, a Pani z Fatimy nieustannie otacza opieką Wasze rodziny.
Z serca wszystkim błogosławię.
Szczęść Boże! ks. Krzysztof Winiarski-Wasz proboszcz




